Nie mogła się powstrzymać i znowu spojrzała na Rainie.

zwracał na nią uwagi.
wiele, ale zawsze coś; przynajmniej były to okruchy prawdy, a nie
Zdziwiła się, że aż tyle, że nie zjawił się już w hotelu w Chicago. Ale
nie powinna chcieć od Diaza żadnych pocałunków. Ale jeżeli już, to
Siedem lat temu powołała do życia organizację Poszukiwaczy
Dzieciak nie bał się go. Nie znała Diaza z tej strony i bardzo ją to
Nic nie odpowiedział. Może poczuł się obrażony? W końcu był
niemowlę z jednym białym ząbkiem wyszczerzonym w uśmiechu. Z
babę na kawałki. Ale nie chciał bawić się w amputację żadnych części
jeżeli Diaz nie był zawodowym mordercą, to nie miała już
* Jeden z przywódców rewolucji meksykańskiej (1910-1920).
Zdawała sobie sprawę z tego, że True może spełnić jej prośbę w
Prawda była inna - Milla nie miała pojęcia, co teraz pocznie.
A jeśli nawet był, to prawie się nie odzywał.

wował, a ona była za bardzo zmieszana, żeby odmówić. Zabrał ją do jednej

W następnej sekundzie zrozumiała coś jeszcze - coś, co
Tylko raz przeraziła się, że mogą stracić wszystko, na co z takim
Diaza, ale jeśli nadarzy się okazja, ona nie omieszka z niej skorzystać.

ulicy w widocznym miejscu. Będę tak szybko, jak tylko zdołam.

Zadrzyj ze mną, a jeszcze dostaniesz w dupę, pomyślała Rainie. Rozbawił ją własny
- Niezły system - skomentował.
swymi problemami, a potem obrócić te zwierzenia przeciwko niemu. Chciała być kimś

Powiedziano im, że matka nie była w stanie utrzymać synka, a

była głupia.
przesuwając się trochę w lewo. - Jesteś szkieletem, który nie potrafi czuć
– Najtrudniej dogadać się na własnym podwórku.