- Już idę! - Wybiegła z pokoju całkowicie spokojna, wystrojona niczym

najważniejszą osobą w rodzinie, odkąd Robert poślubił ją kilka lat temu. Alec nie wspomniał
w dłoni. Zdmuchnęła z niego kurz. Na wieczku ukazało się imię: „Agnes Mariah Talbot”.
- Oczywiście, że usiądę.
- Oczywiście - zgodziła się, świadoma, że niewiele osób dostępuje takiego zaszczytu. - Co do sztuki, to bardzo mi się podoba. Jest w niej głębia, dialogi są pełne treści, a to sprawia, że widz zaczyna przejmować się losem bohaterów.
- Przecież robię go dla ciebie! - Wydęła gniewnie wargi, co sprawiło, że nieco
- Jesteś trochę blada. - Musnął dłonią jej policzek. - Naprawdę źle się czujesz?
życzenie”, przez co Krystian miał trochę nadgodzin. Głupia baba, idzie z rana na jakąś
- Isabello. - Gestem ręki nakazał jej spokój. - Nie pytam o to, żeby cię denerwować. Po prostu kiedy się zorientowałem, co dzieje się z moim synem, poczułem się zaniepokojony. Edward przecież nie wie, kim jesteś.
Na moment zatrzymał się blisko nich i Bella mogłaby przysiąc, że słuchał, o czym rozmawiają. Na szczęście Bennett był tak nią zaabsorbowany, że nie zwrócił na mężczyznę uwagi.
prawie że podskoczył odwracając głowę w tamtą stronę. Zamarł, spoglądając tępo na
- Słyszałam najokropniejsze plotki na twój temat, że na przykład chcesz wstąpić do
jeśli chcesz, żebyśmy pozostali razem.
brutalnie i zatrzymując go. Spojrzał panicznie na trzymającego go łysego mężczyznę.
Tym razem jego uczucie było głębsze i bogatsze. A mimo to nie powiedział, że właśnie w niej znalazł miłość, w której istnienie dotychczas wątpił. Nie powiedział jej tego wszystkiego, i pewnie już nie powie. Swoim bezmyślnym zachowaniem nie tylko jej ubliżył, ale również zraził ją do siebie. A może nie wszystko jest stracone? Może ma szansę zacząć wszystko od nowa?

- Alice, jesteś dla mnie najdroższa na świecie. Tak niewiele brakowało, abym cię stracił.

Nosiła ten śmiercionośny drobiazg w bardzo intymnym miejscu. Chciał ją zapytać, czy często robiła z niego użytek. Jednak podświadomie czuł, że będzie dla niego lepiej, jeśli zapomni o tym pytaniu. Nóż był bardzo lekki, lecz kiedy trzymał go na otwartej dłoni, ciążył mu jak ołów.
- Ale tym razem byłem zręczniejszy.
uwierzyć, że podoba się TAKIEMU mężczyźnie… Przełknął ślinę, sprzedając sobie

- Trójka! - wykrzyknęła Becky i zaraz zamilkła. Alec miał więc dziewięć punktów, a

zagniewany na ciebie. A poza tym ma już kochankę. Oczywiście, wkrótce się nią znudzi,
gościem jego wysokości, trzeba ją bezzwłocznie zatrzymać. Nazywa się Rebecca Ward. To
przez ramię, aby móc zobaczyć, co teraz robi jego książę. Mężczyzna sięgnął do

- Och, rzeczywiście. Ona mnie nie cierpi. Zapomniałem. - Drax był wyraźnie

- Tym lepiej dla mnie - uśmiechnęła się. - Mam do ciebie osobistą prośbę. Gdyby coś poszło nie tak, wiesz, o czym mówię... czy przekażesz Edwardowi kilka słów?
- Do czego ty, u licha, zmierzasz?
Nie wymierzyła policzka lordowi Alecowi. Był zbyt fascynujący, przystojny i uroczy.